Uroczyska w Borach Tucholskich

Uroczyska w Borach Tucholskich

Jak rozkochać dziecko w rzekach i kajakarstwie? – dawkować wrażenia, zaczynać od krótkich przejażdżek po malowniczych odcinkach, często się zatrzymywać, połączyć spływ z wędrówką lub przejażdżką rowerem po lesie. Bory Tucholskie to idealne miejsce na taką aktywność.

Bory Tucholskie to raj dla kajakarzy: Brda i jej dorzecze, Czarna Woda, liczne rzeczki i jeziora są rajem dla kajakarzy. Mkniemy kajakiem po rzekach, rzeczkach, zarośniętych kanałach melioracyjnych i jeziorach: czujemy się jak w Delcie Mekongu.

Nie musimy zapuszczać się na widowiskową Brdę, Słupię, Bukowinę, czy Łupawę. Wystarczy zrzucić kajak gdzieś na małym strumyczku przepływającym między jeziorami. Znajdziemy nieeksplorowane przez ludzi uroczyska. Starymi i zarośniętymi przedwojennymi kanałami melioracyjnymi dopłyniemy w mroczne miejsca, gdzie nikt oprócz nas się nie zapuszcza. Będą nam towarzyszyć łabędzie, kormorany oraz liczne kaczki i nury. Popłyniemy po liliowych bielusieńkich dywanach. Przygodą będzie przenoska przez zwalone drzewo, łapanie „stopa” na leśnej drodze i szukanie drogi z moczarów na rzeczkę.

Na Słupi mały podróżnik zakosztuje pierwszej poważnej wycieczki na szlaku wodnym wiodącym do Bałtyku. Spływ kończymy przejażdżką za końmi wzdłuż rzeki i obiadkiem w najprawdziwszej leśniczówce. To mój sposób na rozkochanie dziecka w kajakarstwie. Zaczynamy powoli, od przygód, od krótkich odcinków. Już kilka tygodni później, na warmińskiej Łynie i na mazurskiej Krutyni młody wodniak sam domaga się więcej kajaka, więcej przygód, więcej zieleni.   

Tu, w Borach Tucholskich, rozpoczynamy projekt www.szlakiwodne.pl. Bruno, synku, nie wiesz jeszcze, jaka fascynująca wieloletnia przygoda nas czeka! Tu, po ostrym wiosłowaniu przy „w-mordę-windzie” na jednym z jeziorek podejmuję dramatyczna decyzję: sprofanujemy kajakarstwo w Polsce. Kilka tygodni później na podwórku czeka nasz najnowszy wehikuł: kajak z silnikiem elektrycznym! Silnika elektrycznego nie słychać. Jest on doskonałym uzupełnieniem wioseł na jeziorach, kanałach i dolnych odcinkach rzek niemalże pozbawionych nurtu. Pozwoli nam cieszyć się przyrodą. Zamiast marnować energię na dymanie, będziemy cieszyć się zieloną dżunglą otaczającą nas.